Polish Version English Version

Start | O nas | News | Historia | Foto | Final Galaxy |

.: Jest czwartek, 15 listopada 2018 r. 319 dzień roku :.

|  Forum  |  Księga  |  Download  |  Linki  |  Kontakt  |


..:Compod OnLine News:..

Romek 'Compod' Majewski - muzyk, swapper, grafik, designer. Takiego to go jeszcze nie znaliście. Okazuje się, że jego możliwości ogranicza jedynie czas. Jeśli ktoś myślał, że Compod to już legenda, to musi się zdziwić widząc go w nowym wcieleniu... Jako kto tym razem...?
wiecej >>

..:Final Galaxy Online:..

Od pewnego czasu jest już dostępna wersja OnLine kolekcji graficznej Droopy'ego. Kilka screenów można było zobaczyć w pierwszej wersji kolekcji, ale sporo z nich nigdy nie miało oficjalnej publikacji. Jak się okazuje teraz już mają...
wiecej >>



Add to Favorites! Amorphis Home Page
Dodaj do ulubionych Startuj z amorphis.tk

Droopy is:
Booker is:
Dezert is:
Compod is:
Olsen is:


...: Historia :..
      Sama koncepcja stworzenia grupy muzycznej pojawiła się dawno temu i była częściowo spowodowana moimi osobistymi rozmowami z The Syndrom’em z grupy The Imperium Arts (TIA). To właśnie ten człowiek uświadomił mi, że zamiast poszukiwać grupy muzycznej, która chciała by Mnie przyjąć, lepiej stworzyć coś swojego, tutaj na miejscu. Po wielu przemyśleniach doszedłem do wniosku, że taka koncepcja jest bardzo dobrym rozwiązaniem i mogła by się przyjąć. W Wałbrzychu było wielu muzyków którzy tworzyli bardzo dobrą muzykę, ale nie zawsze mieli możliwości zaprezentować ją światu. Każdy z osobna na swój sposób próbował wszystkimi sposobami wydawać swoje kolekcje muzyczne pod różnymi grupami, ale niestety nie zawsze zdawało to egzamin. Poza tym, zanim taka kolekcja była skończona, ludzie mieli już następną porcję świeżych utworków, które tylko czekały aby ujrzeć światło dzienne. Tak to już z nami było, że tworzyliśmy więcej utworków niż ktokolwiek byłby w stanie gdziekolwiek umieścić. Większość „muzyczek” leżała nie ruszana na dyskietkach i najzwyczajniej w świecie „marniała”. Znaczna ich cześć mogła w ogóle nie zaistnieć, a to bolało najbardziej. Postanowiłem zorganizować wspólne spotkanie i przedstawić wszystkim zainteresowanym projekt założenia grupy muzycznej. Na początku pojawiło się wiele pytań na które bardzo trudno było odpowiedzieć, lecz w końcu wszyscy zaakceptowaliśmy ową koncepcję i zaczęliśmy pracować nad swoim pierwszym produktem.

      Od początku istnienia, głównym założeniem Amorphis było to, że grupa jest i będzie tylko dla nas, ludzi z Wałbrzycha i Szczawna Zdroju. W pierwszej fazie rozwoju szeregi grupy zasilili: Roman Compod Majewski, Marcin Olsen Olkowski, Marcin Booker Kubica, Bolesław Froyd Ogrodowczyk, Dariusz Spike Rawa jako muzycy oraz Grzegorz Dezert Maciejewski jako koder - twórca znanego playera, który od czasu istnienia naszej grupy przyjął nazwę Amorphis Player. Nie ograniczaliśmy go jedynie do odtwarzania naszych „muzyczek”, był (i jest) pełnowartościowym player’em dzięki któremu można przesłuchiwać swoje kolekcje zebranych sid’ów. Wyjątkiem był player zamieszczony w naszym drugim Amorphis pack’u, który to sprawiał wielką niespodziankę i formatował każdy inny dysk który nie zawierał utworów Amorphis. (!!!) Na tym wyjątkowym pack’u zaprzestaliśmy sprawiać takie niemiłe figle i w każdym następnym wydaniu naszej kolekcji nasz player nie wyrządzał żądnych szkód. Każdy potencjalny scenowicz od razu zauważał, że nasze produkcje były wyjątkowo ubogie w grafikę. My nigdy nie przywiązywaliśmy do tego wagi, pracowaliśmy nad utworami i to było naszym celem. Nigdy nie chcieliśmy z nikim konkurować, dążyliśmy do tego, aby nasze kawałki dotarły do jak największej liczby ludzi. Udało nam się to z czego jestem bardzo dumny. Nasze wspólne spotkania, przy których składaliśmy kolejne kolekcje muzyczne były niczym święto. Każdy złożony nowy pack Amorphis oznaczał kolejną imprezę która za każdym razem kończyła się inaczej, lecz przebiegała w podobnej formie skończyliśmy składać następnego pack’a rozlegał się ogromny okrzyk radości. To właśnie na tych spotkaniach strzelały nam do głowy najgłupsze pomysły. Jednym z nich była koncepcja stworzenia dema które w stu procentach byłoby napisane w... Basic’u. Projekt jak zwykle się przyjął i wzięliśmy się za tworzenie dema. Głównym promotorem oraz głównym koderem byłem ja (Compod). W zrealizowaniu tego pomysłu pomógł nasz koder (Dezert – 100% Basic vector is cool!!!) oraz Froyd. Jak się później okazało demo to cieszyło się niebywałym powodzeniem. Miała powstać druga część, lecz do tego nie doszło. Pojawiło się jednak Trackmo Amorphis – oczywiście w Basic’u pod nazwą „Dezign”. Całość stworzyłem ja (Compod) i było to moje życiowe demo w historii C64. (w sumie jedyne! ) Oczywiście pomysłów mieliśmy co nie miara (przede wszystkim głupich) – wystarczy poczytać nasze notki – lecz większości z nich nigdy nie udało nam się zrealizować, ale mimo wszystko i tak wiele z siebie daliśmy.

      W miarę rozwoju grupy, następnymi ludźmi w Amorphis byli: Norbert Cleve Kowalski jako muzyk oraz Tomasz Droopy Pająk jako grafik oraz swapper. Od tego momentu nasze produkcje docierały jeszcze dalej i znacznie szybciej dzięki wydajności Droop’iego. W tym okresie praktycznie każdy z nas bez większego wysiłku był w stanie wydać swoją kolekcję utworków – tak też się działo. (Hi Olsen and Froyd!) Cóż, wszystko co piękne nigdy nie może trwać wiecznie. Czas pełnego rozkwitu grupy zbiegł się niestety z okresem, w którym większość ludzi zasilających scenę C64 odchodziła. Popularność naszego ukochanego komputera zmalała. My także osobiście mieliśmy coraz to mniej czasu na tworzenie nowych utworów. Produktywny okres minął, lecz każdy z nas od czasu do czasu coś stworzył, lecz było to niczym w porównaniu z ilością utworków tworzonych przed laty. Nie ma się jednak co załamywać i tak przez te parę lat, dzięki naszemu wspólnemu zaangażowaniu, udało się stworzyć znaczną ilość kawałków które tylko dzięki Amorphis ujrzały światło dzienne. Cel został osiągnięty, chociaż to jeszcze nie koniec...

Compod



      Ze swojej strony pragnę jedynie dodać kilka słów o Oldguy'u, który jak mi wiadomo także był członkiem Amorphis i biorąc pod uwagę naszą ostatnią aktywność (tj. jej brak) miało to miejsce całkiem niedawno. Jednak w tamtych czasach nie byłem jeszcze w Amorphis więc pewności nie mam co do tego czy Oldguy był czy nie w Amorphis. W tej całej historii brakuje mi kilku słów od Booker'a, który zapewne może wszystko ubrać w różowe kolory. Z Booker'em sprawa jest na tyle skomplikowane, że ciężko będzie zdobyć jego fotografię, a co tu dopiero mówić o kilku słowach od niego... Ale bądźmy dobrej myśli...

Droopy



(Generalnie jest tego tym razem znacznie więcej niż ostatnio, ale chcę tu zauważyć, iż tylko Compod opowiada tę historię, a nie tylko Compod się na nią składa. Nie pozostaje nam jednak nic innego jak oczekiwać na kolejne wspomnienia Compoda i mieć nadzieję, że pozostali nasi przyjaciele dołożą choć kilka słów aby ubarwić nieco całą tę opowieść).

Amorphis production

CoDesign by Droopy of Amorphis © 2003Web Counter value:1